Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Grudzień1 - 0
- 2013, Lipiec2 - 0
- 2013, Czerwiec1 - 0
- 2013, Maj3 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień3 - 0
- 2012, Sierpień5 - 0
- 2012, Lipiec6 - 0
- 2012, Czerwiec5 - 1
- 2012, Maj3 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2011, Listopad2 - 0
- 2011, Październik1 - 0
- 2011, Wrzesień3 - 0
- 2011, Sierpień8 - 2
- 2011, Lipiec6 - 0
- 2011, Czerwiec5 - 0
- 2011, Maj6 - 1
- 2011, Kwiecień9 - 0
- 2011, Marzec4 - 3
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień4 - 0
- 2010, Sierpień6 - 7
- 2010, Lipiec7 - 0
- 2010, Czerwiec7 - 0
- 2010, Maj7 - 2
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec4 - 0
- DST 66.30km
- Czas 02:59
- VAVG 22.22km/h
- Sprzęt Canyon
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciężka niedziela, pierwszy bocian
Niedziela, 3 kwietnia 2011 · dodano: 03.04.2011 | Komentarze 0
Wyjechałem po 14-tej, było jeszcze ciepło i przez pierwsze 20 km jechało się dobrze.Potem zaczął się silny wiatr w twarz i żadnej osłony.A już kawałek DK 51 Dobre Miasto- Olsztyn to masakra, bywało, że pod łagodne górki ledwo ciągnąłem 15km/h. Olsztyn -Jonkowo- Łomy- Kwiecewo- Dobre Miasto- Olsztyn. Ciężka niedziela, ale widziałem nareszcie pierwszego bociana w Głotowie.